Subiektywny obiektywizm
Jak internet długi i szeroki obserwujemy w dyskusjach ciekawy trend, jakim jest zarzucanie innym, najczęściej dziennikarzom z dużych, stronniczych (czy też o wytyczonej linii ideowej), braku obiektywizmu. Pytanie brzmi czy takie zarzuty mają jakąś podstawę? A jeśli tak, to czemu?
Zacznijmy może od jasnego określenia co oznacza pojęcie "obiektywizmu". Nie będę tu tworzył własnych pojęć i posłużę się słownikiem, a więc:Pomyślmy co takiego można napisać będąc od początku aż do końca obiektywnym. Będą to wszelkie opisy rzeczywistości ale pojmowanej w kontekście fizycznym. Tak więc już sama definicja oznacza, że każda recenzja, wyrażenie własnego zdania, opinia czy też krytyka nie mogą być obiektywne. Dlaczego ta kwestia jest tak istotna? Złe korzystanie z pojęć prowadzi do chaosu i niepotrzebnych kłótni. Kiedy zarzucamy felietoniście albo recenzentowi brak obiektywizmu, to wygląda to dosyć zabawnie. Takie argumenty często padają kiedy album którego słuchamy od tygodnia dostaje ocenę od krytyka 2/10, albo autor artykułu zachwala firmę która wczoraj nie przyjęła od nas reklamacji.Obiektywizm to przedstawianie i ocenianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów.
Nie zastanawiając się długo chwytamy za klawiaturę i piszemy komentarz panu redaktorowi, gdzie kulturalnie wytykamy mu błędy w rozumowaniu i oczekujemy korekty. Zgodnie z naszym własnym zdaniem nie był obiektywny, w końcu nasza sytuacja jest tego najlepszym dowodem mnie się przecież wydarzyło coś zupełnie innego, sprzecznego z tym co napisał, powiadomię go, niech wie, że się myli.
Co stoi za takim zachowaniem?
W nauce występuje pojęcie obiektywizacji subiektywizmu, jest to pojęcie opisujące zjawisko kiedy ludzie słysząc jakąś opinię lub czyniąc jakąś obserwację, uznają ją za obiektywną i opierają na niej kolejne wnioski. Czasami takie działanie jest konieczne, na przykład socjolog musi w pewnym momencie przyjąć jakąś obserwację za obiektywną aby oprzeć na niej kolejne, tak jak w matematyce nieeuklidesowej najpierw trzeba zdefiniować środowisko czy rzeczywistość. Problemem jest to, że w naukach społecznych a więc w tym obszarze który nas interesuje, obserwacje nigdy nie są czysto obiektywne, wszelkie zachowania i działania interpretujemy na podstawie własnych doświadczeń a to oznacza iż każdy człowiek może a nawet powinien je odbierać inaczej. Nie jest to zjawisko w najmniejszym stopniu złe, tak po prostu działa nasz umysł i tyle. Świadomość tej kwestii powinna sprawić, że czasami warto powściągnąć język, i nie zarzucać komuś stronniczości, albo "sprzedania się" tylko dlatego, że nasze subiektywne wnioski uznaliśmy za obiektywną prawdę objawioną.